Imię: Kazimierz (Cass) Nazwisko: Lewartowicz (Lewart) (2)

  • (1, 2) NIE
  • (1) Mężczyzna
  • (1) Kazimierz (Cass) , (2) Kazio
  • (1) Lewartowicz (Lewart) , (2) Lewartowicz
  • (1) Kazimierz Lewandowski
  • (1) 1930-04-27
  • (1) Łódź
    • (1) Tak
  • (1, 2) Spoza Warszawy
  • (1) Łódź, ul. Nawrot 2, (2) Łódź
  • (1) Warszawa, Milanówek, (2) Warszawa, ul. Wielka 11 m. 6
    • (1, 2) Żyd
    • (1) dobry
    • (1) na powierzchni, w mieszkaniu
    • (1) kosztowności, pieniądze
    • (1) donos/denuncjacja, na ulicy, rozpoznanie, szantaż/szmalcowanie zakończone na posterunku, szantaż/szmalcowanie zakończone wykupieniem, w mieszkaniu
  • (1)

    Cass Lewart - Kazimierz Lewartowicz, syn Zofii z d. Ryterband i Zygmunta. Ojciec był prawnikiem wykształconym w Grenoble we Francji, matka pianistką po konserwatorium. Kazik był jedynakiem. Rodzina była zasymilowana, zamożna. Na początku września 1939 r. Kazik uciekł z rodzicami do Warszawy, gdzie przeżyli ciężkie bombardowania. Po kapitulacji wrócili do Łodzi. Wkrótce jednak ponownie wyjechali do Warszawy, na fałszywych papierach. Mieli to samo nazwisko, ale jako wyznanie - prawosławie. Zamieszkali u kuzynów, lecz gdy zaczęła się budowa muru, Zygmunt Lewartowicz stwierdził, że nie zamieszka w getcie, i rodzina wyprowadziła się. Zygmunt prowadził interesy, handlował. Kazik również- nauczył się robić zaciemnienia, zainwestował też w biznes zapałczany. Gdy wybuchła wojna niemiecko-rosyjska, bycie prawosławnym przestało być bezpieczne. Zygmunt miał kontakty z metodystami, i dzięki biskupowi metodystów dostali papiery, że należą do ich wyznania. Kazik chodził do szkoły - oficjalnie zawodowej, ale miał też tajne lekcje historii i geografii. W sierpniu/wrześniu 1942 r. przyszła do nich niemiecka policja, i zabrała wszystkich troje do więzienia na ul. Daniłowiczowską. Ktoś zadenuncjował ich, że handlują walutą, i że są Żydami. Zygmunt przekonał Niemców, że są metodystami, i żona z synem zostali zwolnieni. Po kilku dniach dostali telefon, że mają natychmiast uciekać - Niemcy zorientowali się, że jednak są Żydami. Zygmunt został przewieziony na Pawiak, a stamtąd wysłany do getta. 21.12.1942 wyszedł z getta z placówką i dołączył do ukrywającej się żony i syna. Następnego dnia źle się poczuł, i został zabrany do szpitala, gdzie umarł z powodu perforacji żołądka. Zofia z Kazikiem co kilka tygodni przeprowadzali się z jednego miejsca na drugie. Kazik przez jakiś czas był w katolickiej bursie dla chłopców, którą musiał opuścić, gdy wydało się jego pochodzenie. W 1944 r. zamieszkali razem u rodziny pochodzącej z zachodniej Polski. Kazik przestał wychodzić z domu, matka przynosiła mu książki do nauki. Gdy wybuchło powstanie warszawskie, Kazik był u znajomych na Mokotowie, nie mógł wrócić do matki. Brał udział w powstaniu - nosił amunicję, jedzenie. Po dwóch miesiącach wyszedł z ludnością cywilną. Spotkał się z matką w Pruszkowie u biskupa metodystów. Zofia była ranna w powstaniu, potem była pielęgniarką. Razem z Kazikiem zamieszkali w Milanówku, tam dotrwali do wyzwolenia. Po wojnie zamieszkali w Łodzi, w 1947 r. wyjechali do Szwajcarii, gdzie Kazik skończył studia inżynierskie, a następnie do USA.

    (2)

    Był jedną z osób, które mieszkały w czasie wojny w pensjonacie Janiny Szandorowskiej na ul. Wielkiej 11. Mieszkał razem z matką.

    • (1) powstanie w getcie, powstanie warszawskie, przed gettem, wysiedlenie
    • (2) wysiedlenie
    • (1) mieszkaniowe, nauka, pomoc, szantaż, szmalcownictwo, życie prywatne/życie codzienne
    • (1) dzieci, klasztor/kościół, konspiracja polska, kontakty z innymi Żydami, lektury, pomoc długotrwała, pomoc indywidualna , pomoc lokalowa, z papierami aryjskimi
  • (2)

    Relacja Janiny Sz. [nie podaje nazwiska] w książce "Ten jest z ojczyzny mojej”.

  • (2) s. 315- 319