Imię: Zofia Regina Nazwisko: Breustedt

  • TAK
  • Kobieta
  • Zofia Regina
  • Breustedt
  • Vorzimmer
  • 1896-05-14
  • 1942-08-16
  • Lwów
  • Treblinka
  • Nie
  • Spoza Warszawy
  • Weimar
  • Warszawa ul. Matejki 4/5; Narbutta 54/56; Pańska 62/2; Waliców 6/32
  • Żyd
  • w mieszkaniu
  • Pochodziła ze Lwowa. Córka Rozalii Bianki z domu Altenberg i Jakuba Vorzimmera, dra prawa. Miała dwóch młodszych braci: przyrodniego Henryka (13.12.1898, syna Mikołaja Hankiewicza) i rodzonego Tadeusza (05.06.1900). Rodzina Altenbergów to spolonizowana, inteligencka rodzina pochodzenia żydowskiego, znani księgarze i wydawcy. Około 1907 r. rodzice się rozwiedli, a matka powróciła do nazwiska panieńskiego. Ojciec po rozwodzie wyjechał do Ameryki, gdzie otworzył księgarnię, a w 1925 r. wrócił do Warszawy (zm. 15.08.1940). Zofia i bracia, pod opieką matki, ukończyli szkoły lwowskie, uczęszczali na lekcje muzyki, wychowywani byli w duchu patriotyzmu. Zofia grała na flecie. Bracia walczyli w I wojnie światowej, po wojnie studiowali. Henryk otrzymał tytuł dra filozofii, a Tadeusz tytuł inż. elektryka. W 1924 r. obaj zmienili nazwisko na Wereszycki i ochrzcili się w 1930 r. Zofia ukończyła VIII Gimnazjum Realne we Lwowie w 1914 r. i wyjechała na studia malarskie do Monachium. Po ukończeniu studiów wróciła do Lwowa. Należała do grona artystów formistów, wystawiała swoje prace, ale jej kariera malarska była krótka. Wyszła za mąż za artystę malarza, Niemca Hansa Joachima Breustedta. 02.02.1922 r. urodziła córkę Marysię. Poświęciła się rodzinie. Mieszkała z mężem we Włoszech, a później w Turyngii. Utrzymywali się ze sprzedaży obrazów Hansa. Córka często była pod opieką babki Róży we Lwowie, wakacje spędzała w Szwajcarii, w której zamieszkała w 1938 r. Breustedotowie przyjechali w 1939 r. do Warszawy, myśleli o emigracji do Stanów Zjednoczonych, ale ciągle nie dostawali dokumentów. Zamieszkali, początkowo, u Maryli Spat, a później u swojej szwagierki Krystyny Wereszyckiej. W pierwszych dniach września został aresztowany jej mąż pod zarzutem szpiegostwa i zwolniony po szybkiej interwencji. Zimą 39 r. dowiedziała się, że jej bracia dostali się do niewoli. Henryk w niewoli niemieckiej, dostał się do oflagu na terenie Rzeszy. Tadeusz do niewoli sowieckiej, trafił do Starobielska. 30.01.1940r jej mąż wyjechał do Berlina, został wcielony do Wermachtu. Zofia została w Warszawie, zaczęła robić na drutach swetry, skarpety, mitenki. W październiku 1940 r. dostała pozwolenie na wyjazd do Weimaru, ale czekała na jakieś dodatkowe papiery, które one nie dotarły. Nie pomogły starania jej męża. Najcenniejsze rzeczy, w tym swój flet, wysłała do Austrii, do swojej przyjaciółki Julii Aichinger. W listopadzie 1940 r. przeprowadziła się z Karolą Oppenheim do getta, na Pańską, w pobliżu murów. Czuła się w nim obco, ze względu na ciasnotę, obcą jej żydowską kulturę i obyczaje. Prowadziła z getta korespondencję z córką Marią przebywającą w Szwajcarii, Julią Aichingier, zabiegającą o wyciągnięcie Zofii z getta. Początkowo otrzymywała paczki od córki, Julii Aichingier i z Austrii od przyjaciół, męża. Zofia przytyła w pierwszym okresie, głównie dzięki słodyczom przychodzącym w paczkach. W maju 1941 r. pytała znajomych w Szwajcarii, czy jest możliwość wydostania jej z getta przez instytucję kwakrów z Londynu, którzy pomagali m.in. emigrantom żydowskim. W czerwcu 1941 r. jej sytuacja się zmieniła. Przyjęła pracę posługaczki u zamożnej rodziny żydowskiej, Birnbaumów, zarabiała 5 zł dziennie, gotowała też dla "dwóch biedaków", którym oddawała połowę swojej zupy. Dzięki pracy i pomocy z zewnątrz mogła dzielić się z innymi swoimi zagranicznymi darami. Latem 1941 r. Karola Oppenheim wyszła z getta. Zofia postanowiła sprowadzić ze Lwowa matkę, Różę Altenberg. Sprzedała schowane na czarną godzinę konserwy z paczek od córki ze Szwajcarii, pieniądze wysłała matce na podróż. Wczesną zimą 1942 r. Róża zamieszkała z nią w getcie. Zofia wychodziła rano pracy, wracała wieczorem. Wtedy gotowała dla siebie i matki. Nadal dostawała paczki, co ratowało ich budżet. Sama też wysyłała z getta paczki bratu do oflagu. Kiedy zaczęła się akcja likwidacyjna w getcie, była świadoma nadchodzacej śmierci i zaczęła się do niej przygotowywać. Spaliła wszystkie listy od męża, fotografie rodzinne. Zostawiła tylko zdjęcie męża i córki. Zgłosiła się do pracy w szopie krawieckim Tobbensa. 09.08.1942 r. Niemcy nakazali mieszkańcom wyprowadzić się z tzw. małego getta w ciągu 24 godzin. Zofia z Różą przeprowadziły się do lepszego mieszkania na Waliców. Tydzień później, 16.08.1942 r. Zofia, podczas blokady, trafiła na Umschlaplatz. Zginęła w Treblince. Nie wiadomo co się stało z Różą, prawdopodobnie trafiła do transportu pod koniec sierpnia.

  • przed wojną, w getcie, wysiedlenie
  • adres, mieszkaniowe, śmierć, wysiedlenie, życie codzienne
  • Czerniaków, Adam, Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego. 6 IX 1939 - 23 VII 1942

  • [220]