Imię: Ignacy Nazwisko: Bierzyński-Burnett

  • NIE
  • Mężczyzna
  • Ignacy
  • Bierzyński-Burnett
  • Ignacy Bielicki
  • 1925-02-27
  • Tomaszów Mazowiecki
  • Tak
  • Spoza Warszawy
  • Tomaszów Mazowiecki, ul. Św. Antoniego 10
  • Warszawa ul. Solec 46
  • Żyd
  • zły
  • podstawowe
  • na powierzchni, w mieszkaniu
  • Urodził się w Tomaszowie Mazowieckim. Ojciec, Bernard Bierzyński zmarł na tyfus w lutym 1942 r., matka, Teodora zginęła w Treblince. Miał brata Henryka, który przeżył wojnę. Uczęszczał na tajne komplety i ukończył dwie klasy gimnazjum. W 1941 r. trafił do getta w Tomaszowie. W październiku 1942 r., jako młody i silny, uniknął wywózki do Treblinki. W getcie pracował w warsztacie stolarskim. W maju 1943 r. został przewieziony do obozu pracy w Bliżynie. Tam zaprzyjaźnił się ze Staśkiem Grossmanem. W styczniu 1944 r. uciekł, razem ze Staśkiem z obozu. Dotarli do Warszawy. Ignacy znalazł miejsce w wynajętym pokoju, polecony gospodarzom przez znajomego Zenona Neumarka. Stasiek nie miał tyle szczęścia, spędził kilka nocy w ubikacji na podwórzu domu Solec 46. Żaden z nich nie miał dokumentów, ani pieniędzy. Stasiek miał dwie pary kalesonów, w tym jedna para była prawie nowa. Ignacy sprzedał je za 80 zł. Mogli kupić chleb i mleko. Ignacy miał niewielki brylant zaszyty przez matkę u dołu rozporka w kalesonach. Później sprzedał ten brylant za 20000 zł i kupił dokumenty dla siebie, Staśka, i trojga przyjaciół z obozu w Bliżynie, którym zamierzał ułatwić ucieczkę. Pojechał do Bliżyna, udało mu się dostarczyć dokumenty do obozu, ale przyjaciele zostali aresztowani. W Warszawie spotykał się z różnymi ludźmi, dręczyła go depresja, szukał sposobu na przeżycie. 22 stycznia dostał list z Rygi od Staszka Grosmana, któremu powiodło się znakomicie, pisał, ż jest mnóstwo jedzenia, dobre mieszkanie i żadnych zagrożeń. Doradzał natychmiastowy wyjazd do Rygi. 7 lutego 1944 r., Ignacy poszedł zarejestrować się na wyjazd, 10 lutego wyjechał. Do Polski wrócił w marcu 1945 r. Wyjechał do Włoch, ukończył studia w Mediolanie. Wyjechał do Australii. Pracował jako lekarz medycyny i sędzia pokoju.
    Mówił bardzo dobrze po polsku, ale miał bardzo semicki wygląd.

  • mieszkaniowe
  • kontakty z innymi Żydami, pomoc indywidualna , pomoc lokalowa, z papierami aryjskimi
  • W niektórych dokumentach, umieszczonych w książce, nazwisko autora zapisane jest przez *ż* - Bieżyński.

  • s. 95-97