Given name: Icek Family name: Lerner

  • NO
  • Male
  • Icek
  • Lerner
  • Ignacy Pruszkowski
  • 1915-10-05
  • Komarówka Podlaska
  • Yes
  • Not in Warsaw
  • Komarówka ul. nieznana
  • Derewiczna; Brzeziny; Warszawa ul. Podskarbińska 6; Lipowa 9; Puławska 78/3; Ślusarska 6; Podskarbińska 6/18
  • Jewish
  • primary
  • basement, in an apartment
  • Syn Jojny Lernera i Gitli z domu Len. Rodzice mieli piekarnię w Komarówce. Icek miał trzy siostry (Matyldę z męża Zylberstein, Chanę, Marię) i trzech braci (Herszka, Dawida i Chaima). Ze względu na ciężką sytuację materialną rodziców, przerwał naukę po szkole powszechnej i zaczął pracę w piekarni. Później otworzył własną wytwórnię wód gazowanych i kwasów. Jednocześnie, korespondencyjnie, ukończył Szkołę Handlową im. I. Sekułowicza w Warszawie. W marcu 1939 r. dostał powołanie do wojska. W czasie walk, uciekł przed niewolą i wrócił do domu. Po wybuchu wojny przekazali piekarnię Antoniemu Mazurkowi. W lipcu 1941 r. Niemcy urządzili masakrę Żydów w Komarówce, na ich pogrzebie spotkał Esterę Rybak, córkę jednego z zabitych. Estera przekonała go, że trzeba zdobyć aryjskie kenkarty, o które zobowiązała się postarać, i wyjechać. W lecie 1942 r. większość Żydów wysiedlono z Komarówki, w tym jego rodziców i rodzeństwo. Icek pracował w placówce Wehrmachtu, został razem z dwudziestoma innymi pracownikami w domu otoczonym drutem kolczastym. Na początku listopada Icek był świadkiem umowy o pomocy, między Esterą Rybak a rodziną Kapczuków, dotyczącej przechowania małej córeczki Estery. 30 listopada został zabrany przez Niemców z Komarówki do Międzyrzecza, do tamtejszego getta. Wieziono ich wozami konnymi, uciekł po drodze i poszedł do Antoniego Mazurka, a później do kolegi z wojska, Jana Trościanczuka we wsi Derewiczna. Tam przyjechała do niego Estera Rybak, dała mu kenkartę. Przeniósł się do Jana Sadowskiego w Brzezinach. Spotkał się też i pożegnał z siostrą, bratem i szwagrem Josefem Zylberstein. 7 lub 8 grudnia, Sadowski zawiózł Icka do Warszawy, do mieszkania Natalii Konarzewskiej, gdzie Icek wynajął pokój. Przed Bożym Narodzeniem, Antoni Mazurek przywiózł Ickowi pieniądze. Drugiego dnia Bożego Narodzenia, Icek odwiedził Esterę Rybak, która też przyjechała do Warszawy i zamieszkała na Mokotowie u Franciszka Młynarczyka. Młynarczyk pojechał do Komarówki, a kiedy wrócił, powiedział Ickowi, że Kapczukowie nie chcieli oddać rzeczy Estery, a jej córkę już zamordowali. Piotr Kapczuk zaproponował też Młynarczykowi zamordowanie Estery i Icka, żeby pozbyć się kłopotu i podzielić ich majątkiem. Estera Rybak, pomimo, że nie uwierzyła w złe intencje Kapczuka, wprowadziła się do Natalii Konarzewskiej na Grochów. Pewnego dnia, dozorca budynku uprzedził Natalię, że przyszedł do niego Stefan Kosak i powiedział mu, żeby uprzedził Konarzewską, że jeśli nie chce mieć kłopotów, to powinna pozbyć się lokatorów, ponieważ dostał, propozycję od Piotra Kapczuka zabicia Estery i Icka. Przy czym jedynymi osobami, które wiedziały, że u Konarzewskiej mieszkają Icek i Estera, byli trzej panowie: Kapczuk, Młynarczyk i Kosak. Icek z Esterą wyprowadzili się do Młynarczyka, na kilka dni. Później, 10 lipca, znalazł im locum na Ślusarskiej 9, u swojej bratowej, Marii Młynarskiej, w piwnicy niewykończonego domu. Mieszkali tam kilka dni, Konarzewska z matką kilka razy ich odwiedziła. 19 lipca Młynarczyk poinformował ich, że wynajął dla siebie kilkupokojowe mieszkanie i odstąpi im jeden pokój. Mieli przeprowadzić się następnego dnia. Młynarczyk został na noc w piwnicy z Ickiem, Estera poszła na noc do Marii Młynarczyk, do stróżówki. Młynarczyk nie spał, nad ranem wyszedł, a kiedy wrócił, wyciągnął pistolet i wycelował w Lermana. Lerman zerwał się z łóżka i kula drasnęła go tylko w bok głowy. Zaczęli się szamotać, Lerner wołał Estrę. Wtedy Młynarczyk powiedział, że leży zastrzelona w stróżówce. Młynarczykowi udało się, siedząc na Lernerze, oddać cztery strzały. Lerner podbijał mu rękę z bronią i dzięki temu dostał tylko jedną kulę. Młynarczyk był przekonany, że Lerner został ranny pięciokrotnie i nie przeżyje. Wyciągnął go, gołego, w pobliskie kartoflisko. Lerner przeżył, ocknął się rano, goły i ranny dotarł na Podskarbińską do Natalii Konarzewskiej. Konarzewska zajęła się nim, umyła, wezwała lekarza. Zawiadomiony Antoni Mazurek przyjechał i przywiózł Ickowi pieniądze. U Konarzewskiej Icek doczekał wyzwolenia. Po wojnie pojechał do Komarówki, spotkał Piotra Kapczuka, który wystraszył się na jego widok, ale wyparł się wszystkiego. Lerner kilkukrotnie zgłaszał popełnienie morderstwa milicji i Urzędowi Bezpieczeństwa. Bezskutecznie. Zgłosił sprawę do Sądu Okręgowego w Siedlcach. Sąd przesłał dokumenty do komendy MO w Radzyniu. Sprawą zajął się śledczy Okowańczyk, który, razem z komendantem z Komarówki, uprzedził Kapczuka przed aresztowaniem. Aresztowani zostali Tomasz i Warzyn Kapczukowie i po kilku dniach zwolnienie za kaucją. Na tym dochodzenie się skończyło. W 1946 r. Lerner jeszcze raz zgłosił sprawę do Generalnej Prokuratury, która przesłała dokumenty do Sądu w Siedlcach, a ten do Gdańska, gdzie wtedy mieszkał Icek Lerner. Został przesłuchany i dalej nic się nie działo. Natomiast Lerner był prześladowany przez Kapczuków. 15.12.1946 r. uciekł nielegalnie do Szwecji.

  • after the war, Ghetto Uprising, Warsaw Uprising, in the Ghetto, deportation
  • Poles operations, housing, murder, help, "szmalcownictwo"
  • contacts with other Jews , costs, stranger, housing assistence , with Aryan documents , acquaintances
  • warszawa ulica lipowa