Given name: Grzegorz Paweł Family name: Lasota

  • NO
  • Male
  • Grzegorz Paweł
  • Lasota
  • Frejman
  • Jan Trojanowski
  • 1929-11-18
  • Warszawa
  • Yes
  • From Warsaw
  • Śródmieście
  • Lwowska; Chłodna 20
  • Elektoralna 32 (getto); Gęsia; Wspólna; Konstancin ul. Asfaltowa; Białołęka Dworska; Pokorna; Ursus
  • Jewish
  • good
  • other
  • in an apartment
  • Syn lekarzy. Rodzice studiowali we Francji. Ojciec, Mieczysław Frejman pochodził z biednej rodziny. Matka, Danuta z domu Strasman pochodziła z bardzo zamożnej rodziny właściciela pierwszej w Polsce pralni parowej. Z zasymilowanej rodziny, mieli poglądy lewicowe. Na wakacje, Grzegorz wyjeżdżał do Konstancina, gdzie dziadek miał willę. Rodzice po studiach we Francji, musieli nostryfikować dyplomy w Polsce. Później mogli pracować tylko w szpitalu żydowskim. Ojciec, chirurg i matka, internistka pracowali na Czystem jako wolontariusze, bo szpital nie miał pieniędzy W 1936 r. ojciec dostał wspaniałą, dobrze płatna posadę lekarza na statku pasażerkim *Polonia*. Kiedy wracał po swoim pierwszym półrocznym rejsie, zginął w wypadku samolotowym w 1937 r. Matka z synem przeprowadzili się do mieszkania dziadka Strasmana, na Chłodną 20. Była to kamienica, w której mieszkała cała rodzina matki. Rodzice byli pacyfistami, do tego stopnia, że nie pozwalali synowi bawić się żołnierzykami. Przed wojną ukończył trzy klasy, każdą w innej szkole. Za pieniądze wypłacone z ubezpieczenia ojca, miał 01.09.1939 r. wyjechać do Londynu na dalszą naukę. A matka chciała emigrować do Australii. W dniu wybuchu wojny żyła jeszcze cała rodzina ze strony i matki i ojca. Brat matki, Henryk Strasman został zmobilizowany, dostał się do niewoli radzieckiej i zginął w Katyniu. Kiedy zmarł dziadek Strasman, matka sprzedała odziedziczony duży brylant, a uzyskane dolary wystarczyły im do 1942 r. i Grzegorz w getcie nie zaznał głodu. Chodził w getcie na tajne komplety, bardzo dużo czytał. Ukończył 6 klasę. Matka pracowała w getcie w szpitalu na Czystem, a później na Stawkach i na Gęsiej 6. Latem 1942 r. wyszedł z getta z placówką. Przez trzy miesiące mieszkał na Wspólnej u Władysławy Brychcińskiej, byłej pracownicy i kochanki dziadka Strasmana. Następne trzy miesiące w Konstancinie u Genowefy Królikowskiej, córki byłej gosposi Frejmanów. W styczniu 1943 r. wrócił do getta, bo tęsknił za matką. Kilka dni mieszkał na Gęsiej razem z matką, która ponownie wysłała go na stronę aryjską. Trafił do Białołęki Dworskiej, do kobiety, której mąż był w obozie, a kuzyn folksdojczem. Tam był najdłużej. Potem trafił na Pokorną, do Ślązaka Bigdowskiego, mieszkającego w Warszawie rajsdojcza, który pomagał wielu Żydom. Wyjeżdżał z nimi na wakacje do Ursusa. Mieszkał z nim i jego rodziną do powstania warszawskiego. Jego matka nie wyszła z getta, zginęła prawdopodobnie w kwietniu 1943 r. Na dzień przed powstaniem warszawskim Grzegorz przyjechał do Warszawy na zakupy. Miał na Żoliborzu ukrywającą się starą ciotkę, której przywoził prasę konspiracyjną. Wybuchło powstanie i nie mógł już wrócić do Bigdowskich, do Ursusa. W czasie powstania pomagał organizacji lewicowej. Po powstaniu znalazł się w obozie w Pruszkowie, nie chciał dać się wywieźć, zgłosił się do sprzątania obozu. Po 6 tygodniach został wywieziony do obozu pracy w Warszawie. Niemcy wykorzystywali ludzi do pomocy w wywożeniu z Warszawy wszelkiego dobra. Po wojnie reżyser, ożenił się z Wenezuelką, mieszkał okresami w Polsce, okresami w Wenezueli.

  • private/everyday life